Grzegorz Makowski: Indeks Percepcji Korupcji 2019 – świat w stagnacji, Polska spada

2020-01-23

Transparency International opublikowało nowe wyniki Indeksu Percepcji Korupcji*, który obejmuje 180 państw. W czołówce najlepiej postrzeganych państw pozostaje Nowa Zelandia i Dania z wynikiem 87 punktów. Nie zmieniła się sytuacja państw najgorzej ocenianych – Somalii, Sudanu i Syrii – odpowiednio 9, 12 i 13 punktów. Średnia dla państw UE to 64 punkty. Niestety, notowania Polski spadają od 2015 roku. W tegorocznej edycji Polska otrzymała 58 punktów – to najgorszy wynik od 2012 roku.

Zbliżamy się powoli do państw postrzeganych jako najbardziej zagrożone korupcją w UE, takich jak Węgry (44), Rumunia (44) i Bułgaria (43). Dla porównania, Estonia od 2012 roku poprawiła swoje notowania aż o 10 punktów i w tej chwili z wynikiem 74 punktów znajduje się w światowej czołówce najlepiej postrzeganych państw na świecie. Zawdzięcza to między innymi szerokiej dostępności danych publicznych i trwałej autonomii kluczowych instytucji, takich jak sądy czy organy kontrolne. Tymczasem w Polsce obóz prawicy od ponad czterech lat sukcesywnie rozmontowuje podstawowe instytucje państwa chroniące nas przed korupcją. Kolejne pseudo-reformy wymiaru sprawiedliwości, postępujący uwiąd praworządności, upartyjnienie prokuratury, kryzys w Najwyższej Izbie Kontroli czy Centralnym Biurze Antykorupcyjnym raczej nie poprawią ani realnych zdolności państwa do walki z korupcją, ani percepcji Polski w kolejnej edycji Indeksu.

W tym roku Transparency International zwraca dużą uwagę na problemy w finansowaniu partii politycznych i kampanii wyborczych, które są istotnymi czynnikami korupcjogennymi. Państwa, które wypadają lepiej w Indeksie, cechują się bardziej przejrzystymi systemami finansowania polityki. Z drugiej strony wskazuje się na otwartość polityki na obywateli. Konsultacje i dostępność procesu decyzyjnego poprawiają nie tylko percepcję, ale są też realnym instrumentem prewencji korupcji.

Choć europejskie państwa takie jak Dania, czy Szwajcaria oceniane są wysoko (dużo lepiej niż Polska), nie oznacza to, że są wolne od korupcji. W tych państwach głównym problemem jest m.in. tolerancja wobec prania pieniędzy i korupcja zagranicznych funkcjonariuszy publicznych. W zeszłym roku wyszło na jaw, że islandzka firma rybacka przekupywała urzędników w Namibii otrzymując w zamian dostęp do łowisk w tym kraju. A norweski państwowy bank DNB udostępniał namibijskim urzędnikom swoje konta, gdzie deponowali pieniądze z łapówek. Te i wiele innych skandali, które zdarzyły się w ostatnim czasie w krajach Unii Europejskiej, pokazują jak wiele jest wciąż do zrobienia na naszym podwórku.

Indeks Percepcji Korupcji Transparency International (Corruption Perception Index – w skrócie CPI) ukazuje się od 1995 roku. Powstaje na podstawie innych badań oraz sondaży na próbach ekspertów i analityków specjalizujących się w ocenie ryzyka politycznego i gospodarczego. W 2012 roku zmieniono metodologię budowy CPI. Odtąd jego wyniki są porównywalne w czasie, dzięki czemu można szacować, na ile poszczególne państwa poprawiły lub pogorszyły swój wizerunek ze względu na zdolność do walki z korupcją. Indeks przyjmuje wartość od 0 do 100 punktów, gdzie 0 oznacza, że dany kraj jest postrzegany jako przeżarty korupcją, 100 natomiast oznacza, że jest oceniany jako wolny od korupcji.


*https://www.transparency.org/cpi2019


Copyright © Fundacja Batorego
Drukuj stronę
Do góry